Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śmietana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śmietana. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 września 2017

TORT TIRAMISU



Moi drodzy, dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić przepisem na tradycyjny włoski deser tiramisu w nieco innej odsłonie (co prawda nie jest to wersja wegańska choć i tę mam zamiar niebawem przygotować).
Moje tiramisu będzie podane w formie tortu, który możecie przygotować jako słodki upominek dla kogoś bliskiego lub po prostu sobie zrobić przyjemność! :)
Aby uzyskać zwartą konsystencję i estetyczny wygląd, do masy serowo-śmietanowej dodałam środka żelującego jakim jest agar, który doskonale nadaje się do wszelkiego typu deserów i fantastycznie zastępuje tradycyjną żelatynę.
Być może znajdą się sceptycy, których nie przekona dodatek żelujących alg ze względu
na ich specyficzny aromat, ale zapewniam, że deser w smaku nie różni zupełnie się od tradycyjnej wersji tiramisu.
Zapraszam!


Składniki:

250 g serka mascarpone
200 ml śmietany 35%
3 żółtka
40 g cukru
1 czubata łyżeczka agaru


Ponadto:

1 krążek biszkoptu kakaowego o średnicy 22 cm

Poncz:

50 ml kawy espresso
1 łyżka likieru amaretto

Składniki połączyć.


Przygotowanie:

W biszkoptowym krążku wyciąć, krążek o średnicy 20 cm cm, tak aby powstał rant o szerokości 2 cm, który ułożymy na dnie tortownicy.
W misce żółtka ubić na parze z cukrem
50 ml śmietany zagotować razem z agarem i odstawić do wystygnięcia.
Pozostałe 150 ml śmietany przelać do miski, dodać cukier i delikatnie ubijając powoli dodawać rozpuszczony w śmietanie agar (nie ubijać śmietany na sztywno).
Do przestudzonej masy jajecznej dodawać porcjami  serek mascarpone na przemian ze śmietaną i delikatnie połączyć.
Na dnie tortownicy położyć biszkoptowy rant, nasączyć ponczem i zalać 1/2 masy serowo -śmietanowej.
Następnie na wierzch położyć kolejny nasączony ponczem biszkoptowy krążek o średnicy 20 cm. Namoczyć ponczem i wyłożyć pozostałą cześć masy, równomiernie rozprowadzając.
Foremkę umieścić w lodówce najlepiej na całą noc.

Dowolnie udekorować.

środa, 22 czerwca 2016

WEGAŃSKIE PULPETY Z WĘDZONEGO TOFU W GRZYBOWYM SOSIE



Niejednokrotnie już wspominałam o właściwościach prozdrowotnych i wszechstronność zastosowania tofu. Dzięki łatwej przyswajalności aromatu przypraw i ziół da się z jego dodatkiem przygotować naprawdę zaskakujące smakiem potrawy. Ostatnio hitem w mojej kuchni są pulpety z wędzonego tofu w sosie z grzybów shitake. Delikatne, puszyste, idealnie komponują się z aromatycznym smakiem suszonych grzybów i śmietanki migdałowej. Tofu jest bogatym źródłem witamin i składników mineralnych, natomiast grzyby shitake zwane eliksirem życia (zwłaszcza suszone) odznaczają się rekordową zawartością potasu, wapnia, fosforu i witaminy D, a także substancji o nazwie lentinian, która wzmacnia układ odpornościowy i działa przeciwnowotworowo. Tak skomponowany posiłek będzie nie tylko ucztą dla naszego podniebienia ale również dostarczy niezbędnych dla naszego organizmu witamin i mikroelementów.


Składniki na pulpety:

250 g wędzonego tofu
1 szklanka bułki tartej
250 ml bulionu warzywnego
1/2 szklanki mąki zwykłej lub z ciecierzycy
2 ząbki czosnku
1 czubata łyżeczka przyprawy curry
1 łyżka sosu sojowego
posiekana natka pietruszki lub kolendry
sól i świeżo mielony pieprz

Przygotowanie:

Tofu zetrzeć na tarce o drobnych oczkach lub zblendować, a następnie przełożyć do miski. Dodać bułkę tartą, posiekany czosnek, natkę pietruszki lub kolendry, sos sojowy, łyżkę soku z cytryny, bulion, doprawić solą i pieprzem, całość dokładnie wymieszać. Gotową masę odstawić na 15 min. po czy przystąpić do formowania pulpetów wielkości piłeczki pingpongowej. Obtoczyć w mące, a następnie smażyć na głębokim tłuszczu na złoto (około 5 minut).

Sos grzybowy

Składniki:

10 g suszonych grzybów shitake
1 średnia cebula
2 ząbki czosnku
1 łyżka sosu sojowego
1 łyżka oleju
300 ml bulionu warzywnego
400 ml śmietany migdałowej lub kokosowej

Przygotowanie

Grzyby przełożyć do niewielkiego garnka, zalać 200 ml bulionu i odstawić na godzinę, a następnie ugotować.
Cebulę i czosnek obrać, posiekać i zeszklić na łyżce oleju. Następnie podlać 100 ml bulionu i zagotować. Lekko przestudzić i zblendować.
Do ugotowanych grzybów dodać zblendowaną cebulę, czosnek, śmietankę migdałową lub mleko kokosowe, sos sojowy. Doprawić świeżo mielonym pieprzem i odrobiną soku z limonki.



sobota, 29 listopada 2014

PIECZONE KASZTANY W SOSIE CZEKOLADOWO - GRZYBOWYM




Jak wam się podoba połączenie gorzkiej czekolady i grzybów? Kontrowersyjne, nieprawdaż? Kiedy pierwszy raz usłyszałam o tym  dziwnym zestawieniu, z którego ponoć powstaje smak umami, nie specjalnie mnie to przekonało.
Jednak gdzieś w głowie utkwił mi ten przepis bo kilka dni temu, kiedy kupiłam kasztany, od razu pomyślałam, że może by tak przygotować je w sosie czekoladowo-grzybowym. Danie wyszło  naprawdę ciekawe i nietuzinkowe. Chrupiące kasztany, aromat grzybów, czekolady i łagodny posmak goździków… mmm... finezja smaku. Sos w konsystencji jest gładki, błyszczący, o ciemnobrązowym kolorze. Pieczone kasztany  podałam dodatkowo z makaronem soba, który moim zdaniem w takim połączeniu smakuje doskonale. Myślę, że ta propozycja zadowoli podniebienia smakoszy pieczonych kasztanów, jak i amatorów gorzkiej czekolady, a także dostarczy niezapomnianych doznań smakowych. Zapraszam do degustacji.




Składniki:
1 szklanka upieczonych kasztanów
1 garść suszonych grzybów (najlepiej prawdziwków)
50 g gorzkiej czekolady 80% zawartości kakao
pół kostki masła
200 ml śmietanki 30%
pół łyżeczki kurkumy
2 goździki
szczypta pieprzu cayenne
1 łyżka sosu sojowego
50 ml brandy (opcjonalnie)
sól do smaku




Sposób przygotowania:

Grzyby zalać niewielką ilością wody, tak aby wychodziła 1 cm nad powierzchnię grzybów. Moczyć przez dwie godziny. Następnie przelać do niewielkiego garnka  i zagotować. Zmniejszyć ogień, dodać masło, czekoladę, sos sojowy, goździki i kurkumę. Dusić tak bez przykrycia około 20 minut, a następnie dodać brandy, śmietankę i dalej dusić przez kolejne 10 minut. Już na sam koniec dodać pieprz cayenne i w razie potrzeby dosolić. Podawać z makaronem soba. Smacznego!



wtorek, 30 września 2014

JESIENNE INSPIRACJE PROSTO Z GÓR SOWICH


Mimo, że Hiszpanię kocham całym sercem, gdy zaczyna się jesień bardziej niż zwykle tęsknię za Polską. Jeżeli tylko mam taką możliwość pakuję najpotrzebniejsze rzeczy i udaję się w sentymentalną podróż w krainę mojego dzieciństwa – Góry Sowie – jedno z najpiękniejszych pasm górskich Sudetów. Tak też uczyniłam w tym roku, w związku z czym dzisiejszy wpis jest trochę inny niż pozostałe. Chciałabym zaprezentować Wam najbardziej malowniczy zakątek świata, w którym czas wyraźnie zwalnia, a naturę odczuwa się silniej niż gdziekolwiek indziej – moją rodzinną wioskę – Jugów. 

Ostatnie dwa tygodnie spędziłam na wędrówkach po górach i lasach, rozkoszowaniu się ciszą i korzystaniu z całych sił z darów natury, którymi polska jesień obdarza Nas bardzo hojnie. Mowa tu o różnorodności jesiennych owoców, warzyw i grzybów. Grzybobranie w okresie wczesnej jesieni jest tu codziennym rytuałem, a jego efekty możecie oglądać na zdjęciach.







Korzystając  z okazji chciałabym także zrobić małą promocję mojego regionu i zaprosić Was serdecznie w Góry Sowie, w których nacieszycie oczy pięknem natury, odetchniecie powietrzem tak czystym, że przyprawia o zawroty głowy, a zimą oddacie się narciarskiemu szaleństwu. Okolica jest również świetnie wyposażona we wszelką infrastrukturę turystyczną, więc jestem pewna że będziecie czuć się u Nas świetnie. Serdecznie Was zapraszam!








Aby jednak tradycji stało się zadość, a blog był kulinarny nie tylko z nazwy, zamieszczam także przepis na tartę z grzybów leśnych prosto z sowiogórskich lasów. 

Tarta z leśnych grzybów zatopionych w musie z pieczonej dyni




Składniki na nadzienie:

2 szklanki pieczonej dyni
2 szklanki świeżych grzybów 
1 szklanka śmietanki 30%
1 cm świeżego imbiru 
2 żółtka 
1 łyżka świeżego, siekanego tymianku 
0,5 łyżeczki gałki muszkatołowej
1 ząbek czosnku
1 cebula
4 łyżki masła klarowanego lub oleju
świeżo mielony pieprz i sól do smaku





Sposób przygotowania:

 Grzyby czyścimy, kroimy, płuczemy, a następnie gotujemy. Przestudzone odcedzamy. Na patelni rozgrzewamy 2 łyżki oleju lub masła klarowanego, dodajemy posiekaną cebulę, podsmażamy na złoty kolor i odstawiamy do wystudzenia. Ugotowane grzyby również podsmażamy na pozostałych 2 łyżkach tłuszczu przez około 20 minut na wolnym ogniu.
 Do wysokiego naczynia przekładamy podsmażoną cebulę, upieczoną dynię, śmietanę, żółtka, imbir, gałkę, czosnek i tymianek. Wszystko razem dokładnie miksujemy. Następnie łączymy z grzybami, doprawiamy solą i pieprzem.

Składniki na kruche ciasto:

300 g mąki
200 g masła
2 żółtka
szczypta soli

Sposób przygotowania:

Z powyższych składników zagnieść ciasto, umieścić w zamrażarce na godzinę. Następnie wykleić nim foremkę najlepiej o średnicy 30 cm. Umieścić foremkę w nagrzanym piekarniku, podpiekać  w temperaturze 180 stopni przez około 10-15 minut. Na lekko przestudzone  wylać masę grzybowo - dyniową i zapiekać jeszcze przez 40 min w 180 stopni. Smacznego !




poniedziałek, 6 stycznia 2014

ROSCON DE REYES

Roscon de Reyes – Tradycyjne hiszpańskie ciasto na święto Trzech Króli


Święto Trzech Króli w Hiszpanii obchodzone jest bardzo hucznie. Celebruje się je nawet bardziej niż Boże Narodzenie. Każdy region ma swoje tradycje dotyczące tego święta,  ale wszędzie najważniejszym punktem jest Orszak Trzech Króli, czyli huczna parada, podczas której Trzej Królowie jadą uliczkami miast i obdarowują słodyczami dzieci.


 Popularnym zwyczajem na Trzech Króli jest także dekorowanie domów.


Kiedy procesja dobiega końca, wszyscy udają się do swoich domów na uroczystą kolację, a dzieci otrzymują prezenty.

Tradycyjną potrawą przygotowywaną na ten szczególny dzień jest Roscon de Reyes, czyli drożdżowe ciasto, które obowiązkowo gości w każdym hiszpańskim domu. Ma ono kształt dużego obwarzanka i zawiera różne dodatki: migdały, kandyzowane owoce,bita śmietana... możliwości jest wiele.
W kremie ukrywa się niespodzianki: suszone ziarno bobu i figurkę świętego Józefa. Ten, kto spożywając ciasto podczas wspóneg posiłku natrafi na figurkę świętego Józefa zostaje królem, otrzymuje papierową koronę i ma zagwarantowane szczęście przez cały nadchodzący rok. Nieszczęśnik, który trafi na ziarno musi zapłacić za ciasto :)

Dziś przedstawiam przepis na roscon dla tych, którzy chcieliby, aby ten sympatyczny zwyczaj zagościł także w ich domu.


Składniki:

350g maki pszennej
25g drożdży
125 ml mleka
100g cukru
75 g miękkiego masła
1 całe jajko
1 żółtko
1 łyżeczka rumu
1 łyżeczka otartej skórki z pomarańczy
1/3 łyżeczki soli
Kandyzowane owoce i płatki migdałowe do dekoracji

Sposób przygotowania:

Drożdże rozpuszczamy  w m 125 ml mleka z  łyżeczką mąki i połową łyżeczki cukru. Zostawiamy aż roztwór powiększy dwukrotnie swoja objętość. Do naczynia wbijamy jajko, cukier, masło, rum i skórkę pomarańczy i  ucieramy. Kiedy składniki są dobrze połączone dodajemy połowę mąki i wyrośnięte drożdże, wyrabiamy i dodajemy pozostałą część mąki oraz sól. Kiedy ciasto jest już gotowe przykrywamy je ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia. Kiedy ciasto podwoi swoja objętość ponownie zagniatamy i formujemy obwarzanek, który jeszcze raz zostawiamy na ok 30 minut do wyrośnięcia. Wyrośnięte cisto smarujemy roztrzepanym żółtkiem z odrobiną wody i na to układamy kandyzowane owoce i posypujemy płatkami migdałów. Pieczemy w 180 stopniach przez  25-30 minut. Tak przygotowane ciasto można przełożyć jeszcze bitą śmietaną, ale w tradycyjnej wersji podaje się je bez dodatków i jest równie smaczne.



poniedziałek, 25 listopada 2013

SZPINAKOWY KREM Z PURÉE ZIEMNIACZANO-IMBIROWYM


W nieprawidłowo skomponowanej diecie wegańskiej bardzo powszechne jest występowanie niedoborów żelaza. Można je uzupełniać za pomocą specjalnych suplementów, ale osobiście uważam, że istnieje tyle pełnowartościowych źródeł żelaza w produktach spożywczych, że warto zaspokajać zapotrzebowanie organizmu na ten składnik poprzez odpowiednio przygotowane posiłki. Jednym z najbogatszych źródeł żelaza jest szpinak. Jednocześnie jest to produkt o bardzo szerokim zastosowaniu kulinarnym i jeszcze wielokrotnie będzie gościł w moich przepisach.
Do prawidłowego wchłaniania żelaza niezbędna jest witamina C, która może zwiększyć przyswajalność tego składnika nawet kilkakrotnie. Dlatego zawsze kiedy przygotowuję danie na bazie szpinaku pamiętam aby dodać do niego sok z cytryny, która nie tylko pozwala lepiej przyswoić żelazo, ale także tworzy wraz ze szpinakiem bardzo przyjemną kompozycję smakową.
Danie, które prezentuję dzisiaj, czyli klasyczny krem szpinakowy uzupełniam  purée ziemniaczanym z orientalną nutką imbiru. Jest to pyszna, rozgrzewająca i idealna na jesienno-zimowe pory propozycja obiadowa.



1 kg świeżego szpinaku
1 łyżka sosu sojowego
1/2 l bulionu warzywnego
200 ml śmietany ( ja dodałam migdałową, ale może być również sojowa)
1 ząbek czosnku
1/2 cytryny
1 liść  laurowy
ziele angielskie
2 łyżki oleju
pieprz

Sposób przygotowania:

Na patelni rozgrzewamy dwie łyżki oleju i dorzucamy ziele angielskie, listek laurowy i czosnek. Aromatyzujemy olej pól minuty (nie przypalić!!!). Listek laurowy, ziele i czosnek wyciągamy i z oleju wyrzucamy – ich zadaniem było jedynie nadanie aromatu.
Dodajemy szpinak i chwilę smażymy. Następnie wlewamy bulion i sos sojowy i czekamy aż całość się zagotuje. Do gotującego się bulionu dodajemy sok z cytryny. Zmniejszamy ogień i zostawiamy tak na 10-15 minut. Następnie dodajemy śmietankę i wszystko miksujemy przy pomocy blendera na gładka kremowa konsystencje.

Purée ziemniaczano-imbirowe

1 kg ugotowanych ziemniaków
100 ml śmietanki sojowej lub migdałowej
2 łyżki oleju
świeży imbir

Do gorących ziemniaków dodajemy śmietankę, olej i starty imbir. Za pomocą tłuczka do ziemniaków wszystkie składniki ubijamy tak, aby połączyły się w gładką masę. Purée jest gotowe kiedy ziemniaki nie przyklejają sie do tłuczka a masa jest jednolita.
Na talerz wlewamy chochelkę kremu szpinakowego. Dodajemy do niego łyżkę purée  (aby uzyskać efekt widoczny na zdjęciu użyłam specjalnej łyżki do lodów). Całość dekorujemy listkami bazylii odrobiną śmietanki i gotowe. Smacznego.