czwartek, 18 października 2018

KAROBOWE CIASTO Z FIGAMI



Czekoladowe desery lubimy chyba wszyscy.
Nie każdy jednak wie, że tradycyjne kakao możemy zastąpić zdrowszą wersją (i jak dotąd jeszcze mało znaną) - mączką drzewa świętojańskiego czyli karobem.
Nie ujmując walorów tradycyjnego kakao, chciałabym przybliżyć Wam kilka ważniejszych właściwości karobu.
Jest to roślina strączkowa podobnie jak ciecierzyca, soczewica lub groch.
Zawiera naturalną słodycz, przez co dodając ten skadnik do deseru nie trzeba go dodatkowo dosładzać.
Zawiera duże ilości minerałów takich jak potas, magnez, żelazo, fosfor, cynk, selen i jod, a także witaminy A, B1, B2, B3, B6, B9 oraz kwas foliowy.
Posiada właściwości probiotyczne, antyoksydacyjne, przeciwzapalne.
Wpływa korzystnie na system immunologiczny, obniża poziom glukozy we krwi.
Myślę, że warto tu również wspomnieć (i jest to zwłaszcza ważna informacja dla młodych matek), że karob jest naturalnym czynnikiem pobudzającym i stymulującym laktację.
Reasumując, myślę że nie muszę Was dłużej przekonywać, że warto wzbogacić i urozmaicić naszą dietę wprowadzając do niej karob.
Dopełnieniem dzisiejszego postu będzie przepis
na smaczne, bezglutenowe, bez dodatku cukru rafinowanego, aromatyczne, wilgotne ciasto koarobowe z dodatkiem świeżych fig.
Zapraszam!!!


Składniki:

na foremkę o śr. 20 cm

1 szklanka mąki quinoa
1/2 szklanki karobu
2 szklanki mleka roślinnego
1/2 szklanki miękkich daktyli
2 banany
4 łyżki oleju kokosowego
laska wanilii
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
kilka świeżych fig


Przygotowanie:

Mleko, daktyle, banany, olej kokosowy przełożyć do kielicha blendera i dokładnie zmiksować.
Następnie połączyć wszystkie suche składniki i dla spulchnienia przesiać przez sitko.
Płynną część składników przełożyć do miski, następnie stopniowo dodawać składniki suche.
Całość dokładnie połączyć za pomocą miksera.
Ciasto przełożyć do natłuszczonej i obsypanej mąką foremki, wyrównać powierzchnię, a następnie ułożyć pokrojone na ćwiartki lub połówki świeże figi.


1 komentarz: